HEJ - привіт- H I- hei - WITAJ







* Z JEDNEJ CIENIUTKIEJ NITKI-RODZI SIĘ ARCYDZIEŁO *



sobota, 31 sierpnia 2013

Letnia opowieść ;))




  Tak sobie myślę i myślę,

zapisałam się TU i opowiem Wam , no właśnie co
                  popatrzcie i poczytajcie ;)



Letni wyjazd - BIWAK;))
Taki wyjazd to wyzwanie nie tylko dla rodziców
ale też dla ich pociech.
Trzeba zabrać prawie cały dom
i zadbać o dzieci.
Tylko dzieci zajmują się wymianą wiadomości

                                   piją, zgadnijcie co?


i idą na PODCHODY
(pamiętacie jak ta zabawa trwa?)
W lewo czy w prawo?


szukamy?

zbieramy?

słoneczko?


i mamy NAGRODY






 A rodzice, co robią?
To zostawiam Waszej wyobraźni, hihi
Ja czasami robiłam TO i wiele innych rzeczy, ale to może w innej historii.
ZAPRASZAM do wyobraźni.



         Kochani dziś taka piękna pogoda,
          słoneczko świeci,
       błękit nieba och to jeszcze LATO ;))



         DZIĘKUJĘ że piszecie do mnie ;))



                                          balerinka

Ps.
Kochani na pewno pokażę KUCYKA




14 komentarzy:

  1. strasznie żałuję że już wyrosłam z podchodów i innych zabaw dziecięco - rodzicielskich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można do nich wrócić hihi
      Pozdrawiam i życzę miłego wieczorka balerinka

      Usuń
  2. super taki wypad :) zwłaszcza że na powietrzu :)
    p.s. czekam na adresik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostały tylko zdjęcia i wspomnienia ;))

      Ps.
      Już wysyłam ;))

      Usuń
  3. zabawa cudna :) uwielbiam takie rodzinne imprezki :)

    p.s. adresik podałam :*
    tylko jeszcze nie wiem jak mogę się odwdzięczyć ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adresik dotarł, jutro wysyłam.
      Wspaniałą miałaś wycieczkę do ZOOO, i te lody ;))

      Usuń
  4. Uwielbiałam bawić się w podchody! Te emocje z nią związane są bezcenne!
    Widać, że mieliście bardzo udany pobyt na łonie natury :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz byłam na podchodach w *zuchach* nad jeziorem Bobęcino (ale ten czas leci)
      A pobyt udany, nie mogłam pokazać więcej zdjęć, było nas tam troszkę, po ilości dzieci widać.
      Dzięki za pozdrowienia - wzajemnie kochana.

      Usuń
  5. ależ super zabawa...i dotlenienie na maksa spanko świetne później:-)buziole:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zabawa była na maksa, ale muszę Ci napisać mnie tam nie było byłam przy ognisku hihi
      kisssss
      Ps.
      Jak tam przygotowania do szkoły?

      Usuń
  6. Popieram takie spędzenie wolnego czasu a nie leżenie przed tv:))

    OdpowiedzUsuń

Thank you for writing to me - BALERINKA

WAŻNE ;)

Wszystkie zdjęcia umieszczone na tej stronie są moją własnością, chyba, że zaznaczono inaczej.Wykorzystanie ich w jakikolwiek sposób, bez mojej uprzedniej zgody, jest niezgodne z prawem.Wszystkie prace pokazane na tej stronie są mojego autorstwa – chyba, że w opisie zaznaczono inaczej.